Aleksandra Spisak

Imię i nazwisko
Aleksandra Spisak
Lokalizacja
Mysłowice/Kraków, Polska
WWW
http://blog.alquana.com

Consume Adapt Create

  • Poniedziałek, 13 lutego 2012

    • 11:49

      A gdyby tak przyczepić sobie na plecach tabliczkę z napisem "NIE. UMRZYJ"?

    • 10:17

      Kurde, ludzie mi za szybko pracują, zaraz im nowe zadania będę musiała wymyślać. #hide

    • 09:08

      Pierwsze ofiary mrozu w korpo - chłopakom pomarzły rury i musieli się przyjść myć do pracy :))

    • 09:04

      No i tyle było mojej porannej motywacji, szkrwa.

    • 00:14

      No więc to jest ten chujowy moment, kiedy bardzo potrzebuję przytulenia, a jednocześnie najchętniej posłałabym całe 7 miliardów ludzi do wszystkich diabłów.

  • Niedziela, 12 lutego 2012

    • 21:19

      [^alquana] no i #zyjęwkreskówce ofkoz.

    • 21:19

      W pewien sposób moje motto weekendu, no i #całaprawdaoAlq

      default picture
    • 19:29

      I teraz bardzo nie chce mi się zabrać za to, za co powinnam się zabrac i w ogóle usiłuję nie dopuścić do świadomości tego brzydkiego słowa na P.

    • 19:28

      To był bardzo miły weekend, pełen dobrego jedzenia i picia, obcowania z wyższą i niższa kulturą, a także przystojnymi mężczyznami i pięknymi kobietami.

    • 14:26

      A #blipśniadanie takie, ze niech mnie ktoś zaturla do domu.

    • 14:21

      "Lepiej wyglądasz na leżaco" powiedział w moją stronę ^cain. W sumie #samaneiwiem

    • 11:23

      Wnioski są otóż takie, że urodziłam się jakieś 5 lat za późno.

    • 11:22

      [^argasek] oesus, a ja jeszcze w ręczniku biegam.

    • 10:43

      Miałam iść pod prysznic, a od kwadransa zastanawiam się nad playlistą. Niech mnie ktoś kopnie.

    • 10:19

      Śniła mi się krew.

  • Sobota, 11 lutego 2012

    • 23:35

      [^alquana] i NAWET nie spojrzałam w stronę telefonu. Uff. #hide

    • 23:34

      Rozsądek po długiej walce jednak wygrał, czyli zamiast jeszcze jednego grzańca - kubek rosołu, fervex i spać.

    • 21:56

      [^cloudy] wprawdzie byłyśmy w dwóch różnych miejscach, ale i tak - +1 :)

    • 19:20

      #krakowskiepranie ^futureperfect wygląda tak, że najchętniej bym ją zjadła ;)

    • 16:46

      [^mizuka] JEZUJEZU jakie #disturbingvisualisations x)

    • 16:11

      [^alquana] na szczęście czterometrowy szalik ma tę zaletę, że można z niego zrobić opaskę, szalik i jeszcze 2 metry zostają.

    • 16:09

      Oczywiście skoro mam już Czapkę do Dredow i akurat jej nie potrzebuję, to wszystkie zwykłe musiały magicznie zniknąć. Screw you, Murphy's Law.

    • 15:40

      Mam najdłuższe (naturalne) włosy od jakichś trzech lat i przyjemnie nie poznałam się w lustrze. No to chyba czas iść.

    • 15:07

      usłyszałam w radiu cover i przypomniało mi się jak czternastolatką będąc regularnie mdlałam oglądając ten klip.
    • 14:17

      Ja nie chcę wychodzić z domu, maamooo >.<

    • 12:26

      [^alquana] (czyli sfrustrowane przemyślenia znad szkicownika)

    • 12:25

      Chciałabym kiedyś tak umieć rysowac kobiety jak Adam Hughes.

    • 00:14

      [^julita] i szalik!

    • 00:13

      [^julita] o tak, ^yano zdecydowanie ;D

    • 00:03

      Sherlock nerwowo zerkający na telefon jak licealistka czekająca na wiadomość od chłopaka made my evening.

  • Piątek, 10 lutego 2012

    • 23:39

      [shirt.woot.com](s) Maneki Cheshire!

      default picture
    • 23:24

      [^alquana] a, w sumie [media.tumblr.com](s)

    • 23:21

      Hmm. Gorący rosół, czy grzane wino?

    • 23:15

      Jakbym nie wiedziała, że to normalne, że przy wyplataniu dredloków wyłazi TYLE włosów, to całkiem serio wpadłabym w histerię.

    • 22:03

      A nice murder to cheer you up!

    • 20:41

      #kot Kacper entuzjastycznie wylizuje każdy znaleziony kawałek folii/sreberka/taśmy klejącej. Nawet by mi to nie przeszkadzało, ale strasznie przy tym SZELEŚCI.

    • 20:28

      totalnie #chceto.

      default picture
    • 19:56

      [^datrio] nie gorzej niż ze mną (jezu, patologia ;D)

    • 19:48

      Rosół. Rosół jest bardzo istotny w leczeniu przeziebienia, kluczowy wręcz.

    • 16:39

      ^jagoten mnie rozpuścił, teraz od każdego interlokutora oczekuję wartkiej dyskusji na poziomie., nawet na abstrakcyjne tematy.

    • 16:35

      Czy tylko ja w tym Pudelkowym tekście widzę zniosek "bez piractwa umarlibyśmy kulturalnie" i uważam, że to bullshit?

    • 13:47

      [^krolowanocy] [^krolowanocy] wiemy. Oj, jak dobrze wiemy.

    • 13:32

      Chcę do domu. I kocyk. I rosół gorący chcę. I okład z kota.

    • 12:08

      [^krolowanocy] #wf Umiem dotknąć czołem kolan, ale ziemi nawet czubkami palców nie sięgnę. Taki mutant ze mnie.

    • 12:05

      [^helly] [^futureperfect] u nas to było 20 minut. BIGGEST TRAUMA EVER. #wf

    • 12:01

      [^krolowanocy] #wf już myslałam, że żadnej traumy nie miałam,a le mi się przypomniała. BIEGANIE. Ffffuuuuu. Nienawidze biegać.

    • 11:58

      [^helly] kocham pływać! tylko mam lęk głębokości aka "nie widzę dna, więc caraz coś mnie złapie za nogę i WCIĄGNIE"

    • 11:54

      [^alquana] tym sposobem kartę pływacką zrobiłam w 3 albo 4 klasie podstawówki. To były fajne czasy.

    • 11:52

      [^luca] to juz nie te czasy. Nieumiejących ładnie uczono pływać z deskami, umiejących puszczano na głębszą wodę.

    • 11:50

      A i tak najfajniej było jak we wczesnej podstawówce chodziliśmy na basem. 2h czystegu funu, bo pływac nauczyłam się bardzo wcześnie.

    • 11:48

      [^luca] zbijak był akurat fajny! najlepiej jak się z chłopakami grało, oni nie strzelali focha jak mocniej oberwali ^^J