-
Poniedziałek, 13 lutego 2012
-
A gdyby tak przyczepić sobie na plecach tabliczkę z napisem "NIE. UMRZYJ"?
-
Kurde, ludzie mi za szybko pracują, zaraz im nowe zadania będę musiała wymyślać. #hide
-
Pierwsze ofiary mrozu w korpo - chłopakom pomarzły rury i musieli się przyjść myć do pracy :))
-
No i tyle było mojej porannej motywacji, szkrwa.
-
No więc to jest ten chujowy moment, kiedy bardzo potrzebuję przytulenia, a jednocześnie najchętniej posłałabym całe 7 miliardów ludzi do wszystkich diabłów.
-
-
Niedziela, 12 lutego 2012
-
[^alquana] no i #zyjęwkreskówce ofkoz.
-
W pewien sposób moje motto weekendu, no i #całaprawdaoAlq
-
I teraz bardzo nie chce mi się zabrać za to, za co powinnam się zabrac i w ogóle usiłuję nie dopuścić do świadomości tego brzydkiego słowa na P.
-
To był bardzo miły weekend, pełen dobrego jedzenia i picia, obcowania z wyższą i niższa kulturą, a także przystojnymi mężczyznami i pięknymi kobietami.
-
A #blipśniadanie takie, ze niech mnie ktoś zaturla do domu.
-
"Lepiej wyglądasz na leżaco" powiedział w moją stronę ^cain. W sumie #samaneiwiem
-
Wnioski są otóż takie, że urodziłam się jakieś 5 lat za późno.
-
[^argasek] oesus, a ja jeszcze w ręczniku biegam.
-
Miałam iść pod prysznic, a od kwadransa zastanawiam się nad playlistą. Niech mnie ktoś kopnie.
-
Śniła mi się krew.
-
-
Sobota, 11 lutego 2012
-
[^alquana] i NAWET nie spojrzałam w stronę telefonu. Uff. #hide
-
Rozsądek po długiej walce jednak wygrał, czyli zamiast jeszcze jednego grzańca - kubek rosołu, fervex i spać.
-
[^cloudy] wprawdzie byłyśmy w dwóch różnych miejscach, ale i tak - +1 :)
-
#krakowskiepranie ^futureperfect wygląda tak, że najchętniej bym ją zjadła ;)
-
[^mizuka] JEZUJEZU jakie #disturbingvisualisations x)
-
[^alquana] na szczęście czterometrowy szalik ma tę zaletę, że można z niego zrobić opaskę, szalik i jeszcze 2 metry zostają.
-
Oczywiście skoro mam już Czapkę do Dredow i akurat jej nie potrzebuję, to wszystkie zwykłe musiały magicznie zniknąć. Screw you, Murphy's Law.
-
Mam najdłuższe (naturalne) włosy od jakichś trzech lat i przyjemnie nie poznałam się w lustrze. No to chyba czas iść.
- usłyszałam w radiu cover i przypomniało mi się jak czternastolatką będąc regularnie mdlałam oglądając ten klip.
-
Ja nie chcę wychodzić z domu, maamooo >.<
-
[^alquana] (czyli sfrustrowane przemyślenia znad szkicownika)
-
Chciałabym kiedyś tak umieć rysowac kobiety jak Adam Hughes.
-
[^julita] i szalik!
-
Sherlock nerwowo zerkający na telefon jak licealistka czekająca na wiadomość od chłopaka made my evening.
-
-
Piątek, 10 lutego 2012
-
[shirt.woot.com](s) Maneki Cheshire!
-
[^alquana] a, w sumie [media.tumblr.com](s)
-
Hmm. Gorący rosół, czy grzane wino?
-
Jakbym nie wiedziała, że to normalne, że przy wyplataniu dredloków wyłazi TYLE włosów, to całkiem serio wpadłabym w histerię.
-
A nice murder to cheer you up!
-
#kot Kacper entuzjastycznie wylizuje każdy znaleziony kawałek folii/sreberka/taśmy klejącej. Nawet by mi to nie przeszkadzało, ale strasznie przy tym SZELEŚCI.
-
totalnie #chceto.
-
[^datrio] nie gorzej niż ze mną (jezu, patologia ;D)
-
Rosół. Rosół jest bardzo istotny w leczeniu przeziebienia, kluczowy wręcz.
-
^jagoten mnie rozpuścił, teraz od każdego interlokutora oczekuję wartkiej dyskusji na poziomie., nawet na abstrakcyjne tematy.
-
Czy tylko ja w tym Pudelkowym tekście widzę zniosek "bez piractwa umarlibyśmy kulturalnie" i uważam, że to bullshit?
-
[^krolowanocy] [^krolowanocy] wiemy. Oj, jak dobrze wiemy.
-
Chcę do domu. I kocyk. I rosół gorący chcę. I okład z kota.
-
[^krolowanocy] #wf Umiem dotknąć czołem kolan, ale ziemi nawet czubkami palców nie sięgnę. Taki mutant ze mnie.
-
[^helly] [^futureperfect] u nas to było 20 minut. BIGGEST TRAUMA EVER. #wf
-
[^krolowanocy] #wf już myslałam, że żadnej traumy nie miałam,a le mi się przypomniała. BIEGANIE. Ffffuuuuu. Nienawidze biegać.
-
[^helly] kocham pływać! tylko mam lęk głębokości aka "nie widzę dna, więc caraz coś mnie złapie za nogę i WCIĄGNIE"
-
[^alquana] tym sposobem kartę pływacką zrobiłam w 3 albo 4 klasie podstawówki. To były fajne czasy.
-
[^luca] to juz nie te czasy. Nieumiejących ładnie uczono pływać z deskami, umiejących puszczano na głębszą wodę.
-
A i tak najfajniej było jak we wczesnej podstawówce chodziliśmy na basem. 2h czystegu funu, bo pływac nauczyłam się bardzo wcześnie.
-
[^luca] zbijak był akurat fajny! najlepiej jak się z chłopakami grało, oni nie strzelali focha jak mocniej oberwali ^^J
-


