-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
OMG. ^datrio jest kochany, a ja nie umrę z głodu *___*
-
[^szatanielica] ....co to ja robiłam jeszcze chwilę temu?
-
awwww.
-
Mam pustą lodówkę i 1,50zł w portfelu do jutra. Nie chce ktos zamówić piccy głodnej Alquanie? T____T
-
Ocknęłam się. Powinnam napierdalać dalej, ale mam takie wewnętrzne FUJ, że aż.
-
A w ogóle to zgarnęłam dziś dwie piąteczki i w nagrodę się wyśpię.
-
I przypomniał mi się spektakl Teatru Korez i słynne "bo jak człowiek nie zdanża i sie spaźnia to sie czeba wyłanczać."
-
Nienawidzę was, teraz na bank w jakiś esej pszypadkem wsadze paczenie i czydzieści czy, na bank.
-
"- Ola, ale czemu mnie nie słuchasz? - Bo cię nie lubię i uważam, że jesteś idiotą". Za długo się powstrzymywałam, niepotrzebnie. #alqstudiuje
-
[^datrio] wstań i wyjdź. Like a boss.
-
[^alquana] wszelkie dukaty, monety z turniejow, medale z jakichs miejsc, wlasnorecznie wybijane, itp. itd. Mam juz sporą kolekcję :)
-
Właśnie, jakby ktoś z Was miał albo dostał jakieś okolicznościowe/pamiątkowe monety, nawet takie bardzo mało wartościowe i chciałby się pozbyć, to ja chętnie.
-
[^datrio] !!!! #kliknijbogif
-
#parser: Sens uprawiania etyki -> seks uprawiania etyki. Hormonie, już ty wiesz co.
-
^afekt znalazł sposób na backup całej swojej soupy. Teraz potrzebuję tylko kilku wolnych terabajtów..
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
#bambi of some sort.
- przyczepiło się i nie chce sobie pójść.
-
Dlaczego moi znajomi na FB komentują zdjęcia ręki pociętej w paseczki i czemu FB musi mi ten fakt wywalać na wall? T____T
-
hyhy.
-
[^kotdoskonaly] [^end] nghhhh....
-
O, to już wiem, czemu ostatnio miałam taki posiniaczony tyłek (i czemu mam to samo teraz). Moje własne łóżko mnie krzywdzi.
-
Stupid is as stupid does. No ale trudno, wolę takie problemy.
-
Nosz kurwa.
-
Drugi raz na uczelnie nie chce mi sie chyba jeszcze bardziej. Noale trzymajcie kciuki, zeby moje swiecenie oczami bylo skuteczne.
-
Gdzie te czasy, ze czlowiek 3 doby nie spał i miał tylko letką delirkę? ZIEEW.
-
Jak mi się nie chce na tę uczelnię, to ranyboskie.
-
Wyszłam z wilgotnymi jeszcze dredami na dziesięciostopniowy mróz. Teraz mówcie mi Icicle Queen.
-
Ale mieliście fajne sny. A ja znów hard porno, ale z nikim z blipa.
-
6 stron, a ja jeszcze nawet nie w połowie tematu. Idę po trzecią kawę.
-
Dobra, już przestaję, bo mogę tak długo :)
-
[^alquana] że „wielce szacowny małżonek dokonał szacownego obudzenia się"
-
"W tradycyjnym japońskim języku mężczyzna powiedziałby zatem o swojej żonie: „Obudziła się", podczas gdy ona oświadczyłaby,
-
"tsuma, jedno z kanji oznaczających „żonę", tworzą dwa elementy - „kobieta" i „ręka trzymająca szczotkę".
-
"Spojrzeć w oczy tokijczykowi można w metrze tylko w ten „okrężny" sposób - przyłapując jego szybko odwracający się wzrok odbity w szybie pędzącego pociągu."
-
Instrukcja na opakowaniu deseru prosi „szacownego klienta", by nalał mleka do „szacownego naczynia", a potem „łaskawie rozmieszał w nim ten skromny budyń".
-
-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
Idzie mi ten esej jak krew z nosa.
-
Gupi fejsbuk, bo mi kompresuje w cholerę cover photo.
- nghhhh.
-
Skończyło mi się paliwo. Nie wiem, wódki, seksu, motywacji, czegokolwiek. Najlepiej dożylnie.
-
[^karolin] O MATKO
-
Ej, jakie ładna calligraffiti dostałam.
-
Piątek, 16:30. Głupawa taka, że przygotowujcie pokoje w zakładzie zamkniętym ;]
-
Jak by nie liczył, tak brakuje mi jednej doby w tym tygodniu. Szlag.
-
Zdech.
-
[^alquana] tylko co chwila mam uczucie, że już-zaraz-sobie-przypomnę-już-prawie... ale jednak nie. Wkurwiające.
-
Mam wrażenie, że przysniło mi się coś okropnie istotnego, jakieś Wielkie Objawienie, którego oczywiście kompletnie nie pamiętam.
-
[^kotdoskonaly] łapeeeckiiii
-
[^tygryziolek] Syberyjski jak skoczy to człowiek ma wrażenie, że mu flaczki wyjdą. Gorą lub dołem.
-
#zołpenspejsa głośno zastanawiają się, jak będą walczyć z ACTA. Jak na razie w czołówce są piła spalinowa, kusza i shotgun.
-
[^krolowanocy] no nie wiem, czy niewiele, wczoraj było ledwo -5, dziś -12
-





